CELE

dokąd zmierzamy

SKMBH różni się od innych historycznych kół naukowych jakie można spotkać na wszystkich szanujących się uniwersytetach w kraju. Osobliwość naszej organizacji na ich tle została zaznaczona już w samej nazwie poprzez obecność dwóch słów opisujących w sposób dokładny cele jakie przed sobą stawiamy a tym samym stanowiących fundament naszej samoidentyfikacji. Te słowa to oczywiście „badania” i „międzyepokowe”. Cóż dla nas znaczą?

 

 

Jakkolwiek niewątpliwie dbamy o możliwości samokształcenia naszych członków i staramy się zagwarantować im je w możliwie najdoskonalszym stopniu - choćby poprzez organizowanie wykładów, warsztatów i objazdów naukowych - to głównym celem istnienia koła jest prowadzenie badań naukowych. Nasuwa się oczywiście pytanie (skądinąd w świetle obecnego stanu szkolnictwa wyższego bardzo zasadne): A jakież to badania mogą prowadzić studenci? Otóż mogą. Wystarczy chcieć. Inną kwestią jest pytanie o jakość tych badań. I tu właśnie wchodzi nasze koło. Jako grupa młodych badaczy mamy nieporównywalnie większe doświadczenie a zatem i możliwości, co wiąże się oczywiście z tym, że zrzeszamy zarówno studentów pierwszego roku historii jak i studentów przygotowujących już do obrony swoje dysertacje doktorskie. Wzajemnie wzbogacamy swoją wiedzę i warsztat co umożliwia prowadzenie wspólnych badań na dość wysokim poziomie, tym bardziej, że zawsze w naszych projektach zarówno grupowych jak i indywidualnych możemy liczyć na pomoc naszych opiekunów sekcji, czyli specjalistów zatrudnionych w IH UW.

Ale podejmowane przez nas badania są specyficzne, bowiem nade wszystko „międzyepokowe”. Ale co to właściwie znaczy? Czymże są badania międzyepokowe? Są typem badania historycznego najbardziej wymagającym dla historyka i dlatego lata temu w znacznej części zarzuconym. W dwudziestoleciu, a szczególnie po 1945 r. pojawiła się tendencja do coraz bardziej pogłębionej specjalizacji połączona z separacją dyscyplin naukowych, a nawet poszczególnych zagadnień w łonie tej samej dyscypliny. Ma to niewątpliwie swoje plusy, ale ma również minusy. Największymi z nich są: spadek poziomu ogólnej wiedzy historyków uniemożliwiający nader często spoglądanie na zjawiska w szerszym kontekście porównawczym oraz często występujące uprawianie badań dla samych badań, które nie ma większego przełożenia na ogólną wiedzę społeczeństwa i jego kondycję. Historia nie pomaga tym samym w rozumieniu teraźniejszości ale niekiedy i przeszkadza. Przestaje być potrzebna.

 

 

A pytanie jakie my przed sobą stawiamy brzmi: Właściwie po co badać historię? Po co jestem historykiem? I odpowiedź jakiej udzielamy jest bardzo prosta: Jesteśmy historykami i badamy dzieje człowieka by pełniej móc pojąć jego istotę a tym samym w sposób doskonalszy poznać otaczającą nas rzeczywistość. Uważamy tym samym, że historia jest nadal bardzo potrzebna a jej badacze muszą służyć społeczeństwu. Służyć oczywiście nie poprzez budowanie i utrwalanie mitów ale poprzez ich obalanie, poprzez rzeczowe badanie przeszłości i wyciąganie z niej wniosków. Błędem jest twierdzenie, że historia nie jest po to żeby sądzić. Owszem jest, ale nie po to żeby przykładać naszą miarę do dawnych czasów, bo wtedy sami uniemożliwiamy sobie ich właściwe poznanie, ale by zastanowić się w kontekście przeszłości czy nasza miara jest właściwa, czy optyka z jaką patrzymy na życie człowieka i jego cele jest optyką słuszną. Czy my zachowalibyśmy się w ten czy inny sposób czy też nie.

 

 

Skąd jesteśmy i czy zmierzamy we właściwą stronę? Czy nie popełniamy tych samych błędów co nasi przodkowie? Czy w naszych dziejach kryją się recepty dla dzisiejszego świata? To są pytania, na które chęć sformułowania odpowiedzi ukierunkowuje nasze działania. Ale zdajemy sobie sprawę, że aby szukać odpowiedzi trzeba najpierw pojąć fakt zmienności jednostki ludzkiej przy zachowaniu przezeń pewnych cech niezmiennych. Wyciągnięcie na wierzch tych problemów na przykładzie konkretnych egzemplów i próba zarysowania miedzy nimi granicy leży właśnie w kompetencjach historyka. Dopiero poznanie tego kim jesteśmy i skąd przychodzimy może umożliwić nam zrozumienie obecnego świata a następnie pomóc w jego projektowaniu. Nie ma bowiem przyszłości bez przeszłości. Rolą historyka jest więc niemieszanie się w polityczne spory ale jednocześnie budowanie gruntu, który te spory w kontekście budowy naszej przyszłość uczyni bardziej rzeczowymi.

 

 

Aby historia mogła pełnić wyżej wymienione funkcje musi być więc badana nie tylko systematycznie ale i kompleksowo, czyli mówiąc naszym językiem międzyepokowo. Trzeba nam, historykom, w pierwszej kolejności budować (najlepiej wspólnie) syntezy problemów przewijających się przez dzieje człowieka od starożytności aż do czasów współczesnych. SKMBH stara się w miarę swoich skromnych możliwości wyjść naprzeciw tej potrzebie, robiąc tyle ile tylko zdoła.

 

 

Ażeby budować pewne tło dla prowadzonych badań organizujemy więc tzw. ogólne zebrania koła, podczas których prezentowane jest przez członka SKMBH jakieś konkretne zagadnienie osadzone przeważnie w jednej epoce. Pozwala to specjalistom innych epok w rozszerzeniu swojego spektrum badawczego poprzez pogłębienie wiedzy ogólnohistorycznej i zbudowanie szerszego kontekstu. Na takie spotkania - organizowane raz w miesiącu - oczywiście serdecznie zapraszamy. Podobnie zresztą jak na spotkania sekcji, które pracują swoim własnym trybem włączając się w ogólne przedsięwzięcia koła ale realizując także indywidualne projekty.

 

Jeśli podzielasz nasze ideały - dołącz do nas! Historiam nobiscum cognoscite!

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now